niedziela, 7 lutego 2010

pokójtrzystacztery.

ubrana była w czarną, uwydatniającą jej kształty, sukienkę. na rękach miała czarne rękawiczki. on miał na sobie jasne jeansy, sztruksową marynarkę w kolorze kawy z mlekiem i szeroko rozpiętą, białą koszulę.
weszli do pokoju trzysta cztery. delikatnie zamknął drzwi. stanęli na środku pokoju, zaczęli się rozglądać. on poszedł po szampana, zaś ona położyła się na łóżku, zdejmując czarne szpilki.
pokój rozjaśniał jedynie płomień z kominka. oboje sączyli powoli szampana z kieliszków, wsłuchując się w trzaski ognia.
delikatnie zsunął rękawiczkę z jej dłoni. to samo zrobił z drugą. jedno z ramiączek sukienki opadło nieco niżej, ukazując jej pierś. wstali. wtedy osunęło się drugie ramiączko, co spowodowało ukazanie się całego jej ciała. podeszła do niego. zdjęła marynarkę i rzuciła ją na łóżko. rozpięła koszulę, zdjęła ją i także rzuciła na łóżko. powoli położyli się na skórze leżącej przy kominku. delikatnie studiował dłonią jej ciało. piersi, brzuch, uda, stopy.
- wysłuchaj swojego ciała - szepnął jej do ucha. - wczuj się w jego rytm.
czuła podniecenie. wyczuwała w środku mocne pulsowanie. zaczęła się wić, czuła go każdym milimetrem swojej skóry, czuła jego dłoń muskającą jej pośladki. robiła to, co kazała jego ręka. tańczyła, chciała go czuć cały czas.
w końcu bezsilnie opadła na podłogę. on wstał, ubrał się i wyszedł.
zasnęła.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz